|
Archiwum
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Blogi o książkach
Tagi
|
Wpisy z tagiem: Murakami Haruki
piątek, 14 stycznia 2011
Koniec świata i Hard-Boiled Wonderland - Murakami
,,Koniec świata i Hard-Boiled Wonderland” był pierwszą książką Murakamiego, którą zaczęłam czytać kilka lat temu. Pierwsze strony i nieco mylący opis na okładce skutecznie mnie do niej zniechęciły – wydawało mi się, że będzie to science-fiction (nie przepadam!) i zrezygnowałam z lektury. Drugą szansę dostało, co najmniej rok później ,,Norwegian Wood”, które zainteresowało mnie na tyle, że zaczęłam sięgać po kolejne książki. I wsiąknęłam na dobre w ten świat. Jednak dopiero ostatnia dyskusja o książkach Murakamiego (przy okazji recenzji 1Q84) i entuzjazm rozmówcy skłoniły mnie do ponownego spotkania z ,,Końcem świata”. Cieszę się z niego ogromnie – książka zdecydowanie należy teraz do moich ulubionych tytułów Murakamiego.
,,Weź niebieską pigułkę, a historia się skończy, obudzisz się i uwierzysz we wszystko, w co zechcesz. Weź czerwoną pigułkę, a pokażę ci, dokąd prowadzi królicza nora.'' Morfeusz, ,,Matrix"
Akcja powieści toczy się dwutorowo w dwóch różnych światach. Łączy je ten sam bohater - narrator, choć właściwie na początku ciężko się w tym zorientować – on sam też nie jest tego świadomy. Historia trochę jak z Matriksa – dlatego pozwoliłam sobie zacytować słowa Morfeusza – zwłaszcza, że i u Murakamiego nie brak nawiązań do ,,Alicji w krainie czarów”. Żeby jednak nie było wątpliwości – to Murakami był pierwszy! ,,Koniec świata” w Japonii ukazał się już w 1985 roku. Hard-Boiled Wonderland to nasz ,,zwykły” świat, w którym jednak również dzieją się rzeczy niezwykłe. Do nietypowych należy z całą pewnością profesja naszego bohatera, który jest ,,cyfrantem”. Oznacza to mniej więcej tyle, że pracuje dla firmy (System) zajmującej się szyfrowaniem danych, a do mózgu wszczepiono mu elektrodę, umożliwiającą tasowanie danych. Jak się okazuje jest jedyną żyjącą ofiarą tego eksperymentu, a tym samym bardzo ważną osobą dla pewnego naukowca, który opracował ten system. Pomijając to, postać ta jest bardzo typowym bohaterem powieści Murakamiego. 35-letni, pozbawiony większych ambicji samotny mężczyzna ceniący sobie swój spokój i niezależność. Kobiety traktuje raczej instrumentalnie, z założenia nie nawiązując bliższych relacji. Dlatego jest dość niezadowolony, gdy wbrew swej woli zostaje wciągnięty w wir wydarzeń, które niczym królik Alicję zaprowadzą go głęboko pod ziemię... Drugi świat znajduje się w podświadomości bohatera. Koniec świata to otoczone wysokim murem miasto, z którego, jak fama głosi, nie ma powrotu. Wbrew skojarzeniom jakie zazwyczaj budzi ta fraza - jest tu cicho i spokojnie. Jest także biblioteka, w której bohater będzie odczytywał stare sny z czaszek mitycznych jednorożców. Miejsce idylliczne i magiczne. Po przekroczeniu bramy strażnik oddziela od przybysza jego Cień. Wraz ze śmiercią Cienia przybysz staje się pełnoprawnym mieszkańcem, co jest równoznaczne z utratą uczuć. Miasto wydaje się być utopią doskonałą– nikt tu nie stosuje przemocy, nikt nie zazdrości. Nikt się nie starzeje, ani nie umiera. Ale jednocześnie nikt też nikogo nie kocha... ,,Działanie bez celu, wysiłek bez efektów, droga donikąd – czyż to nie piękne? Nikogo nie można w ten sposób zranić. Nikt tu nikogo nie prześcignie. Nie ma wygranej ani przegranej” (,,Koniec świata”, s. 374) Nasz bohater, niczym bohater Matriksa będzie musiał wybierać między światem ułudy a światem rzeczywistym. A może istnieje jeszcze jakiś stan pośredni? Polecam tę książkę naprawdę gorąco. Cieszę się, że ten rok rozpoczął się dla mnie tak dobrą lekturą (notka powstaje bowiem z małym poślizgiem). Teraz natomiast rozkoszuję się ,,Opętaniem” Byatt, o którym już wkrótce. Haruki Murakami: ,,Koniec świata i Hard-Boiled Wonderland". Wyd. Muza S.A., Warszawa 2006. Wszystkim fanom Murakamiego chcę jeszcze tylko przypomnieć, że już 9.02 ukaże się drugi tom 1Q84!
wtorek, 09 listopada 2010
1Q84 - nowa powieść Murakamiego
Nareszcie jest! Długo wyczekiwana przeze mnie nowa powieść Harukiego Murakamiego ukazała się w Polsce. Oczywiście połknęłam ją błyskawicznie, a teraz czuję niedosyt, bo chciałabym poznać dalszą część historii. Niestety dwa kolejne tomy mają się ukazać dopiero w przyszłym roku. 1Q84 jest powieścią wielowątkową, dotykającą wielu problemów społecznych, religijnych i egzystencjalnych. Tutaj chciałabym jednak zasygnalizować tylko te najważniejsze. Narracja w 1Q84 toczy się dwutorowo - na zmianę poznajemy historię losów kobiety i mężczyzny. Aomame i Tengo znali się jako dzieci i chociaż nie zamienili wielu słów, instynktownie czują, że coś ich łączy. Nie wyprzedzajmy jednak faktów – póki co nasi bohaterowie nie widzieli się od 20 lat, każde z nich po swojemu ułożyło sobie życie. Tengo jest prostolinijnym, ceniącym sobie uporządkowane i spokojne życie nauczycielem matematyki na kursach przygotowawczych na studia. Potrafi jednak zarażać swych uczniów pasją, a także wzbudzać gorące uczucie w przyszłych studentkach. Preferuje jednak związki ze starszymi od siebie kobietami, bo w takich nie spada na niego cała odpowiedzialność. W czasie wolnym Tengo zajmuje się doskonaleniem swojego warsztatu pisarskiego. Wprawdzie początkowo nie ma w sobie własnej opowieści, doceniane są jednak jego umiejętności techniczne, redaktorskie. Trochę wbrew jego woli, a także na przekór jego zasadom powierzone zostaje mu dość niejednoznaczne moralnie zadanie, które uwikła go w wiele problemów, a także zmusi do emocjonalnego zaangażowania. Życie Aomame pobiegło zupełnie innym torem. Na co dzień jest instruktorką sztuk walki oraz masażystką. Poznajemy ją jednak w momencie, gdy jedzie wykonać zadanie specjalne. Po godzinach Aomame jest bowiem bardzo skuteczną morderczynią. Dlaczego Aomame zabija? Napiszę tylko tyle, że robi to w imię celów wyższych. To, co łączy tych dwoje, to typowa również dla bohaterów wcześniejszych książek Murakamiego, samotność, poczucie inności oraz lęk przed prawdziwym związkiem z drugą osobą.W miarę rozwoju akcji widzimy jak początkowo zupełnie różne historie tych dwojga zaczynają dążyć do tego samego punktu.
Jak jednak pisałam we wstępie, w tej powieści sporą rolę odgrywa także tło społeczne oraz polityczne. Ostatecznie tytuł, będący niewątpliwym nawiązaniem do orwellowskiego Roku 1984, zobowiązuje. Punktem wyjścia są lata 70-te w Japonii, czas nie tylko fenomenalnego wzrostu gospodarki, ale także zamieszek i strajków na uczelniach. Relegowany z uczelni profesor, wyznawca idei Mao Tsetunga, staje się założycielem sekty złożonej początkowo z jego studentów. Wierzy, że uda mu się zbudować coś na kształt utopii. Początkowo faktycznie wszystko zdaje się iść dobrze, wiemy jednak z literatury, w co utopie zwykły się zmieniać. Nie inaczej jest w tym przypadku i akcja powieści zmierza do odkrycia, co rzeczywiście dzieje się za murami otaczającymi Sakigake. Powieściowa sekta nasuwa skojarzenia z historią ruchu religijnego Najwyższa Prawda działającego na terenie Japonii. Jego członkowie w roku 1995 dokonali zamachu terrorystycznego w tokijskim metrze i był to najpoważniejszy zamach w historii tego kraju. Oprócz sekt, tematem przewodnim książki są okrucieństwo i przemoc wobec kobiet i dzieci. Niektóre fragmenty nasunęły mi wręcz skojarzenia z trylogią Larssona, a Aomame momentami przypominała mi Lisbeth Salander. Miłośnicy wątków fantastycznych w prozie Murakamiego również znajdą coś dla siebie. W pewnym momencie nasza bohaterka zdaje sobie sprawę, że otaczający ją świat zmienił się i są to zmiany zauważalne bądź dziwne tylko dla niej. Aomame dochodzi więc do wniosku, że trafiła do świata równoległego: ,,Rok 1Q84 – tak będę nazywała ten nowy świat, postanowiła Aomame. Q pochodzi od słowa question mark czyli znak zapytania”. Rzeczywistość równoległa, tajemnicze istoty, zjawiska nadprzyrodzone zdecydowanie są obecne w tej powieści. Haruki Murakami nie jest być może pisarzem wybitnym, ale najzwyczajniej w świecie bardzo lubię jego książki i (prawie) zawsze z ogromną przyjemnością zanurzam się w tym świecie. Myślę, że zwolenników tej prozy nie trzeba zachęcać, a przeciwników pewnie i wołami do lektury nie zaciągnę:) Ja w każdym razie najnowszą powieść pana Murakamiego oceniam jako dobrą i mam nadzieję, że jeszcze lepsze będą kolejne tomy, które zapowiadają się naprawdę interesująco. Haruki Murakami: 1Q84. Wydawnictwo Muza, Warszawa 2010 |