Wpisy z tagiem: Booker Prize

poniedziałek, 21 lutego 2011
W komnatach Wolf Hall - Hilary Mantel

Powieść Hilary Mantel (laureatki Booker Price 2009) ,,W komnatach Wolf Hall” to niezwykle obszerna, barwna i wciągająca powieść historyczna opowiadająca o czasach Tudorów. Akcja przenosi nas na dwór Henryka VIII, który po dwudziestu latach małżeństwa z Katarzyną Aragońską (które nie dały mu męskiego potomka) postanawia się rozwieść i poślubić Annę Boleyn.

Czasy rządów Tudorów, a szczególnie okres panaowania Henryka VIII, są mocno eksploatowane w popkulturze. Sporo powieści (np. cykl Philippy Gregory) oraz wydawnictw naukowych dostępnych jest także na polskim rynku wydawniczym. W ostatnich latach mieliśmy okazję obejrzeć na małych i dużych ekranach takie produkcje jak Kochanice króla czy Dynastia Tudorów.

Na czym polega więc wyjątkowość powieści Mantel, skoro przyznano jej najbardziej prestiżową nagrodę literacką w Wielkiej Brytanii?

W Wolf Hall spoglądamy na świat oczyma Tomasza Cromwella – szarej eminencji na dworze Henryka VIII. Cromwell z dystansem ocenia świat wielkiej polityki i dworskich intryg. Pora przedstawić głównego bohatera:

,,Tomasz Cromwell jest tuż po czterdziestce. To niewysoki, lecz dobrze zbudowany mężczyzna. (…) Włosy ma ciemne, gęste i lekko kręcone, oczy raczej małe, lecz przenikliwe, rozświetlające się w czasie żywszej rozmowy (…) Powiadają, że zna na pamięć cały Nowy Testament po łacinie, co by znaczyło, iż wyśmienicie się nadaje na sługę kardynała – gotów w każdej chwili zarzucić buntujących się opatów odpowiednimi cytatami. Mówi cicho i szybko, ma pewny siebie sposób bycia; czuje się jak w domu zarówno na sali rozpraw, jak i na nabrzeżu, w pałacu biskupim i w gospodzie. Potrafi sporządzić umowę, ułożyć sokoła, narysować mapę, zażegnać portową bójkę, urządzić dom i ustawić werdykt. Posiłkuje się argumentami wytaczanymi przez Platona i Plauta. Zna się na poezji i umie recytować wiersze po włosku. Pracuje cały boży dzień; wstaje z kurami i kładzie się ostatni. Zarabia pieniądze i je wydaje. Założy się o wszystko.”1

 

portret  Thomasa Cromwella autorstwa Hansa Holbeina

 

Tak - Tomasz Cromwell został w tej powieści wykreowany na postać naprawdę nietuzinkową. Poznajemy go momencie, gdy jako nastolatek jest tłuczony przez swego ojca – walijskiego kowala. Ucieka z domu, a my spotykamy się z nim ponownie wiele lat później gdy jako czterdziestoletni już mężczyzna pełni zaszczytną funkcję prawnika na dworze kardynała Wolseya . Warto zwrócić uwagę, że ci dwaj osiągnęli wszystko dzięki ciężkiej pracy, wrodzonej inteligencji i sprytowi – obaj wywodzili się z nizin społecznych (Wolsey był synem rzeźnika), a udało im się zdobyć zaufanie samego króla oraz najważniejsze stanowiska w państwie / kościele. Inna sprawa, że ich losy nie miały szczęśliwego końca. Bezpośrednią przyczyną upadku Wolseya było to, że nie udało mu się doprowadzić do unieważnienia małżeństwa Henryka VIII z Katarzyną Aragońską. Pozbawiony przez króla urzędu, oskarżony o zdradę przez przeciwników, nie doczekał procesu, zmarł podczas podróży do Londynu w 1530 roku. Cromwell do samego końca pozostaje wierny swemu przełożonemu, czym zdobywa sobie szacunek króla. Nie mija wiele czasu, a Henryk VIII nie potrafi obejść się bez swojego nowego doradcy. I tak syn kowala trafia na dwór królewski.

Cromwell Hilary Mantel jest człowiekiem wielu talentów. Do najważniejszych należą na pewno umiejętność rozmowy z każdym, a także niezwykły zmysł organizacyjny. Z każdej sytuacji wychodzi obronną ręką, nigdy nie traci rezonu, na każdego znajdzie haka – jeżeli tylko zajdzie taka potrzeba. Na postać Cromwella patrzy się zwykle przez pryzmat okrutnej polityki króla – oczywiste, że w takim świetle nie wypada najlepiej. Dlatego ciekawy wydaje mi się zabieg Mantel, która odczerniła tę postać, przypisując jej nowe motywy działania. Bo Cromwell, który wyłania się się z tej powieści zyskał moją sympatię. Z jednej strony bystry karierowicz, z drugiej jednak kochający mąż i ojciec, dobry przyjaciel, człowiek, który nikomu nie odmawia pomocy.

Dla odmiany natomiast, postacie historyczne, które raczej budzą pozytywne skojarzenia, bądź litość tutaj zostały przedstawione negatywnie (np. Anna Boleyn – zimna i wyrachowana, Tomasz Morus – fanatyczny, okrutny wobec heretyków, złośliwy).

Książka Mantel to jednak nie tylko opowieść o Cromwellu. To przede wszystkim powieść o mechanizmach władzy – o jej zdobywaniu, wykorzystywaniu i sprawowaniu. Przedstawia świat, w którym o być albo nie być danej osoby stanowi kaprys władcy oraz ciągle zmieniający się układ sił politycznych. Jednego dnia można być na szczycie, następnego czekać na ścięcie w Tower.

Wiadomo, że autorka pisze już drugi tom Wolf Hall (The mirror and the light) – poznamy w nim dalszą (tę gorszą) część losów Tomasza Cromwella.

Powieść jest wielowątkowa, przewija się przez nią mnóstwo postaci – zarówno historycznych jak i fikcyjnych. Dlatego też sporą pomoc (zwłaszcza dla niewtajemniczonych w mroczne dzieje rodu Tudorów) mogą stanowić drzewa genealogiczne oraz spis postaci z krótkim opisem (who is who) zamieszczone na początku powieści.

Uwagę zwróca niekonsekwencja w używaniu imion – raz są spolszczone, innym raz pozostawiono formę oryginalną: np. Mary i Maria Boleyn, Tomasz Cromwell ale Thomas Avery, król Henryk ale Henry Norris itd. Nie wiem - być może był to celowy zabieg tłumaczki wprowadzony dla odróżnienia postaci – Tomaszów, Henrykow jest wszak w tej książce bez liku – większość bohaterów nosi te same popularne wówczas imiona.

Dość nietypowy jest też sposób prowadzenia narracji i trzeba trochę czasu, by się do niego przyzwyczaić. Ja początkowo miałam problemy by się zorientować o kim w danym momencie mowa (potem okazało się, że w takich momentach właściwie zawsze mowa o Cromwellu). Poza tym książka napisana jest w czasie teraźniejszym, co jest chyba dość niezwykłe dla powieści historycznej. Momentami odnosiłam wrażenie czytania didaskaliów do sztuki teatralnej (krótkie zdania wprowadzające w daną sytuację).

Powieść Mantel pewnie nie każdemu przypadnie do gustu. Już sama jej objętość sprawi, że część osób odpadnie w przedbiegach (solidne 650 stron). Mi jej lektura zajęła grubo ponad tydzień. Polecam ją jednak miłośnikom powieści historycznej, a także wszystkim zainteresowanym czasami Tudorów. Polecam także tym, którzy marzą o wielkich narracjach. Kunszt pisarski oraz ogrom pracy badawczej, jaki Mantel włożyła w napisanie tej książki pozostawiły mnie pod ogromnym wrażeniem, a satysfakcja jaką czuję po jej przeczytaniu jest niemała!

1Hilary Mantel: W komnatach Wolf Hall. Wydawnictwo Sonia Draga, Katowice 2010, s. 50-51.

środa, 19 stycznia 2011
Opętanie - A.S. Byatt

Ciężko mi się rozstać z książką Byatt. Mimo że skończyłam ją dwa dni temu wciąż do niej zaglądam, podczytuję fragmentami...

,,Opętanie” to historia młodego niedocenianego literaturoznawcy – Rolanda Mitchella, badacza twórczości Randolpha Henry'ego Asha – fikcyjnego XIX-wiecznego poety. Pewnego dnia w bibliotece pośród zakurzonych papierzysk odkrywa sensacyjny list napisany przez Asha do tajemniczej kobiety. Nietrudno sobie wyobrazić jak niezwykła to chwila dla młodego naukowca – oto okazuje się, że poeta, o którym jak sądzono wiadomo już wszystko, miał swoją tajemnicę, która może rzutować na odczytanie całej jego twórczości. Roland podejmuje więc swoje prywatne śledztwo. Okazuje się, że ową zagadkową damą jest Christabel LaMotte – znana tylko nielicznemu gronu feministycznych badaczek poetka.

I tak Roland trafia do Maud Bailey – specjalistki od poezji LaMotte, będącej również jej daleką potomkinią. Początkowa obopólna niechęć tych dwojga zostaje odsunięta na bok na rzecz wspólnego odkrywania tajemnicy, która zawładnie ich życiem. Żeby było ciekawiej bohaterowie prowadzą swe poszukiwania w tajemnicy przed całym akademickim światkiem. Tropią aluzje pozostawione w twórczości poetów, próbują wniknąć w ich sposób postrzegania świata, podejmują wyprawy do miejsc, w których przebywali kochankowie, bo jak mówi Maud: ,,Krytyk literacki to urodzony detektyw”.

Co bardzo mi się spodobało w tej powieści to jej forma. Czegoż w niej nie ma! Jest i tradycyjna narracja trzecioosobowa, są i listy, poematy i wiersze pisane przez XIX-wiecznych kochanków, mity, legendy, baśnie oraz fragmenty dzienników.

Oprócz walorów literackich powieść ma także sporą wartość poznawczą. Autorka nie szczędzi nam precyzyjnych, nierzadko poetyckich opisów XIX-wiecznej codzienności – od opisów sprzętów i strojów poczynając a na funkcjonowaniu kobiet w społeczeństwie kończąc. Ta ostatnia szczególnie interesuje Byatt – znamienne jest też to, że tym co przyciągnęło nieczułą dotąd na towarzystwo mężczyzn poetkę do Asha była jego ,,nieświadomość kobiecych ograniczeń, które zakłada ogół”.

Kolejny plus daję tej powieści za niezwykłe wykreowanie postaci – przekonujących i barwnych. Myślę, że zamaszysta, władcza i niesamowicie gadatliwa Leonora Stern na dłuższy czas pozostanie w mojej pamięci.

O ile od samego początku czytałam tę powieść z ogromnym zainteresowaniem, tak od połowy książki ogarnęła mnie (tak samo jak bohaterów) prawdziwa ,,narracyjna ciekawość”, która nie pozwoliła mi się już od niej oderwać.

Całe szczęście, że mam na własność egzemplarz ,,Opętania”, ponieważ nie potrafiłam się powstrzymać w czasie lektury od zakreślania co smakowitszych fragmentów. A znalazłam ich naprawdę dużo – jak zwykle najbardziej zainteresowały mnie te dotyczące relacji pisarz – czytelnik.

Sensacyjna fabuła nie jest w tej powieści najważniejsza. Gdy już poszukiwania zostaną uwieńczone sukcesem nadejdzie chwila refleksji, w której bohater uświadomi sobie, że zbliżenie się do życia Asha oddaliło go jednocześnie od jego poezji i zatęskni za chwilą, gdy istniał tylko on – czytelnik i tekst, który starał się odczytać najlepiej jak umiał.

Jeśli tak jak bohaterowi ,,Opętania” największą przyjemność sprawia Wam ,,czujna, żywa, równomierna lektura” koniecznie sięgnijcie po tę książkę!

Na zachętę dodam jeszcze, że książka została uhonorowana nagrodą Bookera w roku 1990, a z jej zdobyciem nie powinno być problemów, ponieważ w ubiegłym roku wznowił ją Prószyński i S-ka. Ja natomiast wpadłam chyba w ,,Bookerowy” ciąg, ponieważ w tej chwili zaczytuję się ,,W komnatach Wolf Hall” Hilary Mantel (Booker Prize 2009).

A.S. Byatt: ,,Opętanie". Wyd. Prószyński i S-ka, Warszawa 2010.