Wpisy z tagiem: kryminał

środa, 01 grudnia 2010
,,Niespokojny człowiek" Henninga Mankella czyli pożegnanie z Wallanderem

Latem tego roku zawarłam bliższą znajomość z komisarzem Kurtem Wallanderem. Pochłonęłam wtedy osiem tomów i stwierdziłam, że na jakiś czas mam dosyć. Na szczęście upłynęło już parę miesięcy i gdy tydzień temu ukazał się ostatni tom cyklu sięgnęłam po niego natychmiast . ,,Niespokojny człowiek” nie zaskakuje – Mankell jak zwykle serwuje nam kryminał na wysokim poziomie.  

Wallander jest już starszym panem, stuknęła mu właśnie sześćdziesiątka. Dowiedział się, że zostanie dziadkiem. Z niepokojem obserwuje pierwsze oznaki nadchodzącej starości i ze zgrozą uświadamia sobie, że staje się coraz bardziej podobny do swojego ojca – upartego i zrzędliwego staruszka. Jednocześnie odważył się wreszcie na realizację marzenia o własnym domu i psie. Poza tym rzec by można po staremu – Wallander wciąż jest samotny, a w pracy nadal irytuje go to samo – zmniejszanie budżetu na pracę policji, ciągłe zmiany i nowe priorytety mające zwiększyć ,,efektywność”.

W ,,Niespokojnym człowieku” Wallander prowadzi swoje ostatnie śledztwo, występuje w nim jednak nie jako inspektor kryminalny lecz jako osoba prywatna. Sprawa dotyczy bowiem przyszłych teściów jego córki Lindy. Pewnego dnia ojciec jej wybranka, emerytowany komandor Håkan von Enke nie wraca ze swojego porannego spaceru. Wallander, zaintrygowany opowiedzianą mu wcześniej przez Håkana dziwną historią z dziejów szwedzkiej marynarki postanawia się przekonać, co tak naprawdę się wydarzyło. Analizując wydarzenia sprzed lat będzie próbował rozwikłać zagadkę zaginięcia. Po drodze okazuje się, że rodzina von Enke skrywa wiele sekretów, wątki polityczne i szpiegowskie przeplatają się z rodzinnym dramatem. To książka także o tym, jak niewiele można wiedzieć o bliskiej nam osobie.

Ostatni tom ma charakter podsumowujący. Zakończenie znajdują losy ważnych postaci z wcześniejszych tomów (np. Baiby, Mony), a Kurt nieustannie rozpamiętuje przeszłość i zastanawia się możliwymi wariantami swojego życia. Napiszę tylko, że zakończenie sprawiło mi autentyczną przykrość, bo jednoznacznie zamyka karierę Wallandera. Pewien zawód sprawiło mi także niezaspokojenie mojej czytelniczej ciekawości – sporo pytań ze śledztwa pozostaje bez odpowiedzi.  

Oczywiście dla fanów Mankella to pozycja obowiązkowa, mi czytało się ją świetnie. Jako, że preferuję jednak powieści o podłożu psychologicznym i społecznym, w moim prywatnym top 3 Wallandera pozostają nadal: ,,O krok”, ,,Fałszywy trop” oraz ,,Piąta kobieta”.

Henning Mankell: Niespokojny człowiek. Wydawnictwo W.A.B., Warszawa 2010.